Katarzyna Kulesza

Kurs: The creative classroom: Tools and Tips for Language Teachers (English and other Languages)

Florencja 02-13 sierpnia 2021

 

Florencja, miasto Michała Anioła, Leonarda da Vinci, Dantego i Galileusza. Na każdym kroku natknąć można się na ślady najznamienitszych, to co pozostawili po sobie nadal zachwyca i przyprawia o niemały zawrót głowy, każdy budynek, każda uliczka kryje niespodziankę . Aby Florencję, zwiedzić potrzeba by wielu lat. Czy Florencję da się poznać? – wątpię. Jestem przekonana, że zawsze będzie zaskakiwać detalami i opowieściami o tych, którzy są jej częścią i którzy pozostali w jej murach na zawsze. Tak w kilku zdaniach opisałabym miasto, które gościło mnie przez przeszło dwa tygodnie.

Kurs rozpoczął się w poniedziałek drugiego sierpnia, w kursie udział brało 13 nauczycieli z różnych krajów, Polski, Chorwacji, Niemiec, Węgier, Rosji i Hiszpanii.  Część pierwsza dotycząca metodyki nauczania języka obcego prowadzona była przez Sheilę Corwin. Podczas tej części kursu przypominaliśmy sobie metodykę nauczania języka obcego, dyskutowaliśmy na temat różnych sposobów dzielenia się wiedzą z uczniami, sposobów motywowania jak  i najnowszych technik nauczania. Przedstawialiśmy metody pracy w naszych krajach i co niezwykle istotne, dzieliliśmy się swoimi codziennymi problemami związanymi z pracą z dziećmi i młodzieżą.

Część druga rozpoczęła się dziewiątego sierpnia, prowadził ją Iacopo Falciani, a skupiona była na wprowadzaniu technologii i aplikacji do sali lekcyjnej. Z mojego punktu widzenia był to zdecydowanie bardziej interesujący temat. Poznaliśmy, korzystając zarówno jako uczniowie jak i nauczyciele, wiele aplikacji i stron internetowych, przekonaliśmy się, że nowe technologie mogą nie tylko ułatwić pracę nam nauczycielom, ale także stać się motorem napędzającym chęć zdobywania umiejętności językowych przez naszych uczniów. 

W trakcie mojego pobytu we Florencji starałam się zwiedzić jak najwięcej, poszukiwałam miejsc trochę mniej oczywistych jak Museo Novecento (Muzeum Sztuki Współczesnej),  czy multimedialna wystawa „Van Gogh e i Maledetti” (Van Gogh i przeklęci). Z pomocą przyszła mi aplikacja GooseChase, której używaliśmy podczas jednych z zajęć z Iacopo. Naszym zadaniem było, poruszając się po Centro Storico, zlokalizowanie i dołączenie (naszego) zdjęcia. Tym sposobem zauważyłyśmy głowę byka na Duomo, znalazłyśmy miejsce spalenia na stosie Savonaroli i wiele innych ciekawostek.

Florencja, i Toskania w ogóle (miałam przyjemność odwiedzić Pizę, Sienę, Livorno i San Gimignano), skradła moje serce i pozostawiła niedosyt, z każdym dniem zachęcała do dalszego zwiedzania, z każdym krokiem odsłaniała koleją tajemnicę. Dlatego opuszczałam to piękne i niezwykłe miasto z przekonaniem, że jeszcze się spotkamy, że jeszcze tam wrócę.

 

Siwiałka 24/08/2021

Katarzyna Kulesza